close
Tanie Zaakwaterowanie
userad10
Reklama
userad11
Reklama
userad19
Reklama

Karetki źle dysponowane? Głos zabrała dyrektor świdnickiego pogotowia

  • Aktualności
  • Radio Sudety 24
  • date_range 2021-12-02
  • whatshot 526
Karetki źle dysponowane? Głos zabrała dyrektor świdnickiego pogotowia

Po serii sytuacji, w których do osób pilnie potrzebujących nagłej pomocy medycznej były wysyłane karetki z innych powiatów lub Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, Starostwo Powiatowe w Świdnicy wydało komunikat. Głos zabrała w nim Małgorzata Jurkowska, dyrektor świdnickiego pogotowia.

Jedna z sytuacji miała miejsce 28 listopada w Strzegomiu, gdzie do osoby potrzebującej nagłej pomocy medycznej zadysponowani zostali strażacy (z OSP Strzegom i JRG Świebodzice), którzy podjęli akcję resuscytacyjną. Na miejsce po ponad godzinie – jak wskazują świadkowie zdarzenia – dotarła karetka z Bolkowa, filii Pogotowia Ratunkowego w Legnicy.

Według komunikatu Starostwa Powiatowego w Świdnicy, zgłoszenie do straży pożarnej dotarło około godziny 13.02 i w tym czasie wszystkie 5 karetek na terenie powiatu faktycznie było zajętych.

-Jedna z nich mogła być zawrócona i skierowana do Strzegomia, bez ryzyka uszczerbku na zdrowiu pacjenta, do którego była wzywana – wyjaśnia Małgorzata Jurkowska, dyrektor Powiatowego Pogotowia Ratunkowego w Świdnicy.

Dodatkowo, o godzinie 13.18 była już wolna karetka w stacji pogotowia w Świdnicy, która zakończyła wcześniejsze zlecenie – informuje starostwo.

-Niezrozumiała jest dla nas sytuacja, kiedy dyspozytor wysyła karetkę z Legnicy w momencie, gdy już o 13.18, czyli kwadrans od zgłoszenia, wolna już była karetka w stacji w Świdnicy – dodaje dyrektor Małgorzata Jurkowska.
 
Kolejny przypadek miał miejsce 1 grudnia, gdy do nieprzytomnego pacjenta znajdującego się na Osiedlu Młodych, przy ul. Zamenhofa, w Świdnicy, wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował pacjenta do nieodległego Szpitala „Latawiec”.
 
-W czasie, gdy do nieprzytomnego pacjenta leciał śmigłowiec LPR, który potem transportował go do Szpitala „Latawiec”, dysponowaliśmy dwoma wolnymi zespołami ratowniczymi. Nie mam pojęcia jakimi kryteriami kierował się dyspozytor kierując do Świdnicy zespół lotniczy LPR – informuje dyrektor Małgorzata Jurkowska.

Dyrekcja świdnickiego pogotowia podkreśla jednocześnie, że stacja nie wysyła swoich karetek do pacjentów, a robi to dyspozytor odbierający zgłoszenie.
 
-Czasami jest to dyspozytor z Wrocławia czy Legnicy. Jednak coraz częściej zgłoszenia z terenu naszego powiatu odbierają dyspozytorzy z drugiego końca Polski. Dlaczego tak jest, nie potrafię powiedzieć – mówi dyrektor Powiatowego Pogotowia Ratunkowego w Świdnicy.
 
O wyjaśnienia w tej sprawie poprosił także starosta świdnicki Piotr Fedorowicz.
 
-Poprosiliśmy o pisemne wyjaśnienie tych zdarzeń Pogotowie Ratunkowe we Wrocławiu, prowadzące dyspozytornię medyczną dla naszego powiatu, z powiadomieniem służb wojewody, bo liczba tych niezrozumiałych przypadków w krótkim okresie czasu nie wskazuje na ich incydentalność – tłumaczy Piotr Fedorowicz i wskazuje, że oczekuje na odpowiedź.

Fot.: Czytelnik / archiwum Radia Sudety 24


Tagi: