close
Tanie Zaakwaterowanie
userad56
Reklama
userad57
Reklama
userad58
Reklama
userad59
Reklama

Moje napoje z miodem – naturalnie na każdą porę roku

  • Styl Życia
  • Radio Sudety 24
  • date_range 2025-11-27
  • whatshot 213
Moje napoje z miodem – naturalnie na każdą porę roku

Cześć, tu pszczelarz Tomek! Dziś opowiem Ci o moich ukochanych napojach z miodem. To nie tylko napoje, które uwielbiam, ale również elementy mojego dnia codziennego. Sięgam po bardzo często i Ciebie chcę zarazić tą miłością.

Dlaczego miodowa lemoniada?

Bo łączy w sobie to, co lubię najbardziej: naturalność, prostotę i smak. Zamiast rafinowanego cukru - miód. Zamiast kolorowych napojów – cytryna, woda, mięta i odrobina wyobraźni. To napój, który robi się w kilka minut, ale jego smak zostaje ze mną na długo.

Jak robię lemoniadę z miodem?

Składniki:

• 1 litr przefiltrowanej wody (zimnej lub letniej) 

• 3–4 cytryny

• 2–4 łyżeczki miodu (gryczany, lipowy lub wielokwiatowy)

• świeża mięta

• plasterki ogórka lub imbiru (opcjonalnie) 

• kostki lodu

Sposób przygotowania: 

1. Wyciśnij sok z cytryn i wlej do dzbanka.

2. Dodaj miód i wymieszaj (najlepiej w letniej wodzie, by miód się dobrze rozpuścił).

3. Dołóż miętę, kostki lodu i dodatki według uznania.

4. Odstaw do lodówki na 20–30 minut aby smaki się połączyły.

Korzyści zdrowotne lemoniady z miodem 

• Witamina C z cytryny wspiera odporność i oczyszcza organizm.

• Miód działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie.

• Mięta i ogórek działają odświeżająco i kojąco.

• Brak cukru = brak wyrzutów sumienia.

Moja historia z lemoniadą

Pamiętam jedno lato, kiedy temperatury sięgały zenitu, a my z przyjaciółmi organizowaliśmy spontaniczny piknik nad zalewem. Każdy miał przynieść coś do jedzenia lub picia. Ja wziąłem dzbanek mojej domowej lemoniady z miodem. Nie sądziłem, że zrobi takie wrażenie. Dosłownie zniknęła po kilku minutach. Ktoś nawet zapytał, gdzie można ją kupić! Od tamtej pory lemoniada stała się moim „firmowym napojem” na każde letnie spotkanie. Uwielbiam to uczucie, kiedy ktoś bierze łyk, zatrzymuje się i mówi: „Wow, serio sam to zrobiłeś?”. Zaczęło się prosto: upalny dzień, zero energii i pół cytryny w lodówce. Dolałem wody, dodałem miodu, dorzuciłem mięty z balkonu. Wyszedł napój, który do dziś kojarzy mi się z dziecięcą frajdą i dorosłą świadomą przyjemnością. Dziś robię ją często, również na spotkania z bliskimi. Ot, taka domowa gościnność w szklance.

Kiedy piję lemoniadę z miodem

Lemoniada z miodem towarzyszy mi nie tylko w letnie dni. Piję ją:

• Zaraz po treningu – żeby nawodnić się i uzupełnić energię bez sztucznych dodatków.

• W pracy przy biurku – pomaga mi skupić się i daje chwilę oddechu.

• Na spotkaniach z rodziną i znajomymi – to zawsze bezpieczny hit.

• W weekendowe popołudnia – jako zamiennik słodzonych napojów gazowanych. To jeden z tych napojów, który smakuje dobrze zawsze i wszędzie.

Wariacje, które polecam 

• Z malinami – dla tych, którzy lubią lekko kwaskowy smak.

• Z lawendą – relaks w wersji slow.

• Z wodą gazowaną – bąbelkowa wersja na imprezę.

• Z imbirem i kurkumą – idealna na odporność i rozgrzanie zimą.

A może i Ty spróbujesz? Nie trzeba być szefem kuchni, żeby zrobić lemoniadę z miodem. To kilka składników, odrobina uwagi i chęć do zadbania o siebie. Spróbuj, a może i dla Ciebie stanie się takim samym symbolem letniego luzu, jak dla mnie! Szukasz czegoś kremowego i przytulnego? Wypróbuj moje latte z miodem. To idealne na poranek lub wieczór. A może potrzebujesz wyciszenia? Sprawdź przepis na napar z miodem gryczanym, który rozgrzewa i koi. A jeśli masz ochotę na coś lekkiego i domowego, ta lemoniada z miodem będzie jak znalazł!

Napar z miodem gryczanym – mój sprawdzony domowy

Napar z miodem gryczanym, to niby prosty przepis, a jednak daje poczucie ciepła, spokoju i troski o siebie. Ten napój to mój sposób na reset po długim dniu, na uziemienie, kiedy życie pędzi za szybko. 

Dlaczego właśnie miód gryczany?

Bo ma charakter. Jest intensywny, głęboki w smaku i pełen wartości. Nie jest przesadnie słodki, ma w sobie lekko ziołową, wręcz lekko pieprzną nutę. I właśnie dzięki temu świetnie komponuje się z naparami. W dodatku miód gryczany ma silne właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne, a to oznacza, że nie tylko smakuje, ale i wspiera odporność.

Jak przygotowuję ten napar?

Jeśli zastanawiasz się, jak zrobić napar z miodem gryczanym, to właśnie tu znajdziesz moją sprawdzoną metodę. To prosty i skuteczny sposób na naturalny napój wspierający odporność.

Składniki:

• 1 kubek gorącej wody (ale nie wrzątek – ok. 70–80°C)

• 1–1,5 łyżeczki miodu gryczanego

• plasterek imbiru lub cytryny (opcjonalnie) 

• szczypta cynamonu (jeśli lubisz korzenne nuty)

Sposób przygotowania: 

1. Zalewam wodą wybrane dodatki (imbir, cynamon, cytryna).

2. Czekam chwilę, aż napar lekko ostygnie – do ok. 40°C.

3. Dodaję miód i delikatnie mieszam. 

4. Siadam. Biorę pierwszy łyk. Oddycham głębiej.

Co mi daje ten rytuał?

Dla mnie to także napar z miodem na odporność, szczególnie skuteczny w okresach przeziębień i przemęczenia. Po pierwsze – zatrzymanie. W świecie, w którym wszystko dzieje się szybko, napar z miodem to dla mnie okazja, by zwolnić. Po drugie – wsparcie dla zdrowia. Szczególnie jesienią i zimą, kiedy łatwo o infekcje, ten napój działa jak naturalna tarcza. I po trzecie – ciepło. Nie tylko fizyczne, ale też emocjonalne. To taka filiżanka, która mówi: "Jesteś ważny".

Mój przepis na napar z twistem

• Z rozmarynem i cytryną – mocniejszy, bardziej orzeźwiający.

• Z anyżem i kardamonem – prawie jak grzaniec, ale bez alkoholu.

• Z miętą – na dni, kiedy potrzebuję ukojenia i lekkiego chłodu. Czasem dodaję też szczyptę kurkumy – kolor piękny, a działanie przeciwzapalne jeszcze większe.

Moja historia z naparem

Pamiętam jedną zimową sobotę, kiedy byłem kompletnie przeziębiony, a apteki już były zamknięte. Miałem w domu tylko cytrynę, kawałek imbiru i słoik miodu gryczanego, który wymieniłem z kolegą ze szkoły pszczelarskiej za słoik mojego miodu lipowego. Postanowiłem improwizować. Zaparzyłem napar, przykryłem się kocem i po raz pierwszy poczułem, że coś tak prostego może tak mocno poprawić samopoczucie. To wtedy po raz pierwszy poczułem też, że ta filiżanka to coś więcej niż napój. To akt troski o samego siebie. Od tamtej pory, nawet gdy jestem zdrowy, robię go regularnie, bo to mój wieczorny rytuał, który zamyka dzień i daje ukojenie. Zaczęło się od przeziębienia. Ktoś polecił mi miód gryczany jako „naturalny antybiotyk” i tak trafiłem na coś, co zostało ze mną na lata. Ale nie tylko dla zdrowia – szybko okazało się, że ten napój wprowadza mnie w lepszy nastrój, działa uspokajająco, jak ciepły koc. Dziś piję go nawet wtedy, gdy nic mi nie dolega. Po prostu lubię tę chwilę ciszy z kubkiem w dłoni.

Jak go podaję? 

Zawsze wybieram mój ulubiony, grubszy kubek z ceramiki. Taki, który dobrze trzyma ciepło. Czasem dorzucam plasterek suszonej pomarańczy lub gałązkę świeżego rozmarynu do dekoracji. Gdy mam więcej czasu, przygotowuję też dzbanek i trzymam go pod przykryciem, żeby aromat dłużej się utrzymywał. To drobne rzeczy, ale sprawiają, że cała ta chwila z naparem staje się małą ceremonią.

Kiedy piję napar z miodem gryczanym?

• Wieczorem – by wyciszyć się po dniu i lepiej zasnąć.

• Po spacerze – szczególnie w chłodne dni. •

W przerwie od pracy – kiedy chcę zrobić coś dobrego dla siebie. To więcej niż napój. To mała, codzienna troska.

Herbata z miodem – mój zimowy klasyk (i nie tylko)

Dlaczego herbata z miodem?

Bo to połączenie natury i komfortu. Herbata daje ciepło i delikatne pobudzenie, a miód wnosi nutę słodyczy i zdrowotne właściwości. Miód gryczany, lipowy czy akacjowy – każdy daje inny efekt, więc mogę dopasować napój do nastroju i pory dnia. Herbata z miodem to też świetna alternatywa dla słodzonych napojów i gotowych syropów.

Korzyści zdrowotne herbaty z miodem

Herbata z miodem to nie tylko przyjemność, ale też naturalne wsparcie dla zdrowia. Oto kilka korzyści, które regularnie odczuwam:

• Wzmacnia odporność – miód ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, szczególnie gryczany i lipowy.

• Łagodzi ból gardła – ciepła herbata z miodem koi podrażnienia, szczególnie zimą i przy infekcjach. 

• Uspokaja i relaksuje – wersja ziołowa lub rumiankowa z miodem to idealny napój na wieczór.

• Działa przeciwzapalnie – regularne picie herbaty z miodem może wspierać organizm w walce z drobnymi stanami zapalnymi.

• Nawadnia i oczyszcza – to zdrowa alternatywa dla napojów słodzonych, która wspiera codzienną równowagę.

Ten napój to prosty, ale skuteczny sposób, by wspierać organizm, nie tylko w czasie choroby, ale każdego dnia.

Jak zrobić herbatę z miodem?

Składniki:

• 1 łyżeczka ulubionej herbaty (czarna, zielona, ziołowa – jak lubisz)

• 1–2 łyżeczki miodu (najlepiej lokalnego) 

• 1 kubek wody (ok. 90°C dla czarnej, 70–80°C dla zielonej)

• dodatki: cytryna, imbir, mięta, cynamon (opcjonalnie)

Sposób przygotowania: 

1. Zaparz herbatę według zaleceń – nie przelewaj jej wrzątkiem.

2. Odczekaj chwilę, aż lekko przestygnie (do ok. 40°C).

3. Dodaj miód i delikatnie zamieszaj.

4. Usiądź, weź łyk, poczuj ciepło.

Kiedy sięgam po herbatę z miodem? 

• Rano – gdy potrzebuję rozgrzewki bez ciężkiego pobudzenia.

• W ciągu dnia – jako zdrową przerwę w pracy.

• Wieczorem – wersja z melisą i miodem pomaga mi się wyciszyć.

• Podczas choroby – to wtedy smak dzieciństwa i troski wraca najmocniej. To jeden z tych napojów, które są zawsze na miejscu – niewymuszone, a potrzebne.

Wariacje sezonowe

Herbata z miodem świetnie dopasowuje się do każdej pory roku. Wystarczy dodać odpowiednie składniki: 

Wiosna:

• Herbata zielona z miodem, świeżą miętą i odrobiną skórki cytrynowej. 

• Napar z pokrzywy i miodu – oczyszcza i dodaje energii.

Lato:

• Mrożona herbata z miodem, limonką i listkami mięty. 

• Czarna herbata z dodatkiem owoców leśnych i łyżeczką miodu akacjowego.

Jesień:

• Czerwona herbata z miodem i plasterkiem gruszki lub jabłka. 

• Czarna herbata z cynamonem, imbirem i miodem gryczanym – na odporność.

Zima:

• Herbata z goździkami, pomarańczą i miodem lipowym.

• Napar z suszonych śliwek, cynamonu i miodu – idealny wieczorem. To prosty sposób, by dopasować napój do pogody i nastroju.

Moje ulubione kombinacje smakowe 

• Czarna herbata z miodem i cytryną – klasyka, która nigdy się nie nudzi.

• Zielona herbata z miodem i imbirem – lekko pobudzająca i rozgrzewająca.

• Herbata rumiankowa z miodem i lawendą – na wieczorne ukojenie.

• Herbata z hibiskusa i miodem – orzeźwiająca, lekko kwaśna i bogata w witaminę C.

Mała tradycja – jak robię herbatę dla bliskich

Mam swój mały rytuał. Kiedy ktoś mnie odwiedza zimą, zawsze zaczynam od pytania: "Zrobić Ci herbatę z miodem?". Zawsze. Nawet jeśli to tylko sąsiadka na chwilę albo kuzyn, który wpadł coś odebrać. To mój sposób na powitanie, rozluźnienie atmosfery i pokazanie troski. Parzę ją wtedy uważnie. Wybieram herbatę, którą dana osoba lubi najbardziej, staram się zapamiętywać preferencje. Dla mnie to forma dbania o relacje. Prosta, cicha, ale pełna znaczenia. Herbata z miodem stała się moim językiem gościnności. Pamiętam, jak kiedyś na zimowisku w górach zapomniałem zabrać czapki i wróciłem do schroniska kompletnie przemrożony. Ktoś z ekipy miał przy sobie termos z herbatą z miodem i cytryną. Dostałem kubek i już pierwszy łyk przywrócił mi czucie w palcach i dobry nastrój. Do dziś, gdy sięgam po ten napój, czuję to samo: powrót do siebie, nawet po najgorszym mrozie. Gdy byłem dzieckiem, mama parzyła mi herbatę z miodem i cytryną zawsze wtedy, gdy łapało mnie przeziębienie. Dziś sam sobie ją robię, ale emocje są te same: troska, uważność, spokój. Teraz przygotowuję ją również dla innych: gości, rodziny i bliskich. To taki prosty gest, który mówi: "Zadbam o ciebie".

Zakochaj się w prostocie

Herbata z miodem to coś więcej niż ciepły napój. To przypomnienie, że nawet najprostsze rzeczy mogą mieć ogromne znaczenie. Jeśli jeszcze jej nie masz w swoim rytuale – spróbuj. Może dla Ciebie też stanie się kubkiem troski. 

Latte z miodem – mój rozgrzewający moment luksusu

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak zrobić latte z miodem, to mam dla Ciebie rozwiązanie. To nie jest zwykła kawa. To taki mały luksus w codzienności, który sprawia, że nawet najbardziej szary poranek staje się lepszy. Kiedy za oknem pada, a ja sięgam po kubek z tym napojem, czuję się, jakbym dawał sobie uśmiech.

Dlaczego dodaję miodu do latte?

Wiesz, przez lata piłem klasyczną czarną kawę. Ale odkąd odkryłem, że mój ulubiony miód gryczany świetnie komponuje się z mlekiem i espresso, już nie wróciłem do starych przyzwyczajeń. Miód nie tylko słodzi, ale nadaje napojowi głębi i delikatną nutę. A do tego mam świadomość, że nie dodaję zwykłego cukru, tylko czegoś, co ma wartość i pochodzi z natury.

Jak robię swoje latte z miodem?

Składniki:

• podwójne espresso (ok. 60 ml)

• 200 ml mleka (krowie lub roślinne)

• 1–1,5 łyżeczki miodu (ja daję gryczany)

• szczypta cynamonu (opcjonalnie) 

Wykonanie: 

1. Zaparzam espresso i przelewam je do kubka.

2. Miód mieszam z kawą, zanim dodam mleko – lepiej się łączy i uwalnia aromat.

3. Spieniam mleko i powoli wlewam je do kawy.

4. Na wierzchu czasem posypuję odrobiną cynamonu albo kakao, jak mam dzień "na słodko".

Korzyści zdrowotne latte z miodem

Latte z miodem to nie tylko kwestia smaku, to też całkiem rozsądny wybór zdrowotny, zwłaszcza jeśli chcesz ograniczyć cukier, ale nie rezygnować z przyjemności.

• Naturalna energia – połączenie kofeiny i naturalnych cukrów z miodu daje łagodniejszy, ale dłużej utrzymujący się zastrzyk energii niż klasyczna kawa z cukrem. 

• Wsparcie odporności – szczególnie jeśli używasz miodu gryczanego, który zawiera dużo antyoksydantów i działa przeciwzapalnie.

• Lepsze trawienie – ciepłe mleko i miód mogą działać łagodząco na układ pokarmowy.

• Mniej stresu dla organizmu – brak rafinowanego cukru to mniejsze wahania glukozy we krwi i łagodniejsze obciążenie dla organizmu. Dla mnie to sposób, by połączyć codzienny rytuał z troską o zdrowie. Bez poczucia winy.

Moje pierwsze latte z miodem – historia odkrycia

Pamiętam, jak pierwszy raz spróbowałem latte z miodem. To było zupełnie przypadkowo. W jednej z małych kawiarenek w centrum Warszawy, gdzie zimą schowałem się przed mrozem. Zamówiłem "coś rozgrzewającego" i kelnerka przyniosła mi latte z dodatkiem miodu lipowego i odrobiny cynamonu. Nie miałem wielkich oczekiwań, ale już pierwszy łyk mnie zaskoczył. Było kremowe, aromatyczne, z nutą ciepła, jakiej nie czułem w żadnej innej kawie. Od razu pomyślałem: "Muszę nauczyć się to robić sam". I tak się zaczęło. Dziś to mój mały rytuał, który przenosi mnie z powrotem do tamtego momentu za każdym razem, kiedy biorę pierwszy łyk. Ale muszę zaznaczyć, że sam, metodą prób i błędów zmieniłem miód lipowy na Świętokrzyski Miód Gryczany.

Wariacje latte z miodem – eksperymenty, które warto spróbować

Choć najczęściej robię klasyczne latte z miodem gryczanym, czasem lubię poeksperymentować. Każda z wersji ma swój unikalny charakter i świetnie wpisuje się w różne nastroje i pory roku.

• Latte z miodem i wanilią – kilka kropel ekstraktu waniliowego i miód lipowy tworzą deserową, łagodną wersję napoju. 

• Z mlekiem kokosowym i cynamonem – egzotyczne i rozgrzewające, idealne na zimowe popołudnia. 

• Jesienne latte z przyprawami korzennymi – dodaję imbir, kardamon i szczyptę gałki muszkatołowej, a miód gryczany trzyma to wszystko razem.

• Latte z miodem i solą morską – odrobina soli wydobywa karmelową głębię miodu – naprawdę warto spróbować!

Uwielbiam, że ten napój daje tyle przestrzeni do kreatywności. Za każdym razem mogę dopasować go do swojego humoru i tego, czego akurat potrzebuję. 

Idealne momenty na latte z miodem

Latte z miodem to dla mnie coś więcej niż napój. To rytuał, który dopełnia pewne chwile. Oto kilka moich ulubionych momentów, kiedy sięgam po ten kremowy spokój w filiżance:

• Poranek w ciszy – zanim zacznie się dzień, zanim odpalę komputer czy telefon. To moja chwila skupienia i oddechu.

• Popołudniowy reset – kiedy głowa już zmęczony, a ja potrzebuję chwili, by zresetować myśli.

• Weekendowe poranki – z książką, kocem i spokojną muzyką w tle. Nic więcej nie potrzeba. 

• Rozmowa z kimś bliskim – zaparzam dwie filiżanki i siadam z kimś, kto naprawdę się dla mnie liczy. To buduje relacje.

• Wieczorne wyciszenie – zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy za oknem ciemno i zimno. Wtedy latte z miodem smakuje najlepiej. Z czasem zauważyłem, że to właśnie te małe momenty mają największe znaczenie. I kawa z miodem świetnie się w nie wpisuje.

Co czuję, kiedy piję to latte?

Po prostu spokój. Czuję, jak z każdym łykiem odpuszczam stres i przypominam sobie, że małe rzeczy robią dużą różnicę. To nie musi być nic wielkiego. Wystarczy, że jestem, siedzę na tarasie lub przy kuchennym oknie i mam swoją chwilę. To latte to mój poranny rytuał na dobry start lub wieczorny znak, że zrobiłem dla siebie coś miłego. W moim odczuciu to idealna kawa z miodem. Rozgrzewa, poprawia nastrój i ma w sobie coś wyjątkowego.

A może i Ty spróbujesz?

Nie musisz być baristą. Nie potrzebujesz drogiego ekspresu. Wystarczy miód, mleko i dobra kawa. Spróbuj i zobacz, jak zwykły napój może zamienić się w codzienną ceremonię dbania o siebie. Dla mnie latte z miodem to nie kawa. To pretekst, by zwolnić, uśmiechnąć się i przypomnieć sobie, że jestem ważny. Może i dla Ciebie będzie tym samym? To przecież zdrowa alternatywa dla kawy z cukrem, która nie tylko smakuje, ale i wspiera lepsze samopoczucie.

Odkryj więcej miodowych rytuałów

Lubisz latte z miodem? To tylko początek! Zapraszam Cię do spróbowania pozostałych napojów z mojej miodowej serii:

• Lemoniada z miodem – idealna na letnie dni, orzeźwiająca i pełna witaminy C. Prosta do zrobienia, a jaka skuteczna!

• Napar z miodem gryczanym – mój wieczorny rytuał, który rozgrzewa i uspokaja. Szczególnie skuteczny na jesienne przesilenie i zmęczenie. 

• Latte z miodem – jeśli jeszcze nie próbowałeś, to koniecznie zobacz, jak zrobić tę kremową wersję kawy, która daje komfort i energię.

Każdy z tych napojów to nie tylko smak, ale i moment dbania o siebie. Dołącz do mnie i znajdź swoją ulubioną miodową chwilę. Jeśli spodobało Ci się to latte, mam dla Ciebie więcej inspiracji:

• Poszukaj przepisu na lemoniadę z miodem, która jest idealnym pomysłem na ciepłe dni. 

• Potrzebujesz wyciszenia? Sięgnij po napar z miodem gryczanym, który koi nie tylko gardło, ale i duszę. • A może właśnie jesteś kawoszem? To latte z miodem może stać się Twoim codziennym rytuałem.

Każdy z tych napojów to dla mnie coś więcej niż smak .To sposób, by zadbać o siebie. Dołącz do mojego miodowego rytuału i znajdź swój ulubiony moment z filiżanką w dłoni.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ) 

1. Czy miód traci właściwości w gorących napojach? Tak – dlatego zawsze dodaję miód do lekko przestudzonego płynu (poniżej 40 stopni Celsjusza), a nie wrzątku. To pozwala zachować jego wartości odżywcze.

2. Jaki miód najlepiej pasuje do latte? Osobiście polecam Świętokrzyski Miód Gryczany, który ma intensywny smak i świetnie kontrastuje z mlekiem oraz espresso. Ale możesz też użyć lipowego lub wielokwiatowego.

3. Czy latte z miodem jest zdrowe? Zdecydowanie tak! To zdrowa alternatywa dla kawy z cukrem, pełna naturalnych składników. Miód dodaje nie tylko smaku, ale też wartości odżywczych.

4. Czy mogę użyć mleka roślinnego? Oczywiście. Migdałowe, owsiane czy sojowe – każde dobrze się spieni i świetnie smakuje z miodem.

5. Kiedy najlepiej pić napoje z miodem? NIe mam stałej pory dnia czy roku. Mojej kuchni napoje z miodem są nieodzownym elementem praktycznie każdego dnia.

Wypróbuj moje przepisy i wybierz swój ulubiony napój z miodem. A może sam wpadniesz na jakąś przebojową i mega zdrową kompozycję! Wybierz swój ulubiony miód. Najlepiej od lokalnego pszczelarza (a jeśli to miód gryczany, to osobiście polecam Ci, Świętokrzyski Miód Gryczany), a potem baw się dodatkami, przyprawami. Pamiętaj też, że rodzaj herbaty, kawy, a nawet twardość wody ma wpływ na smak Twojego drinka.

Autorem artykułu jest Tomasz Góralski-Zmitrukiewicz. Cukiernik czeladnik i zawodowy hodowca pszczół, absolwent ZSR CZK w Pszczelej Woli.

Artykuł sponsorowany


Tagi: