Nie tylko bransoletki. Renata Madziara o prawdziwym życiu Masajów i mądrej pomocy [PODCAST+FOTO]
Renata Madziara od kilkunastu lat mieszka w Lutomii pod Świdnicą, a od kilku lat ma swój drugi dom w niewielkiej wiosce Lesoit w sercu tanzańskiego buszu. Pół roku spędza w Polsce, drugie pół u swojej „ masajskiej rodziny”. Nie tylko żyje wśród Masajów, ale przede wszystkim mądrze i z szacunkiem pomaga im mierzyć się z codziennymi wyzwaniami.
Wszystko zaczęło się od wakacji na Zanzibarze w czasie pandemii. Na plaży pojawił się wówczas Masaj Nyangu. - Masajowie byli upierdliwi. Człowiek jest po długich lotach, jedzie na upragnione wakacje, wokół fajny ocean, chciałoby się nacieszyć ciszą i spokojem. Ale nie, bo pięćdziesiąty raz słyszy się: ”hello, how are you, jak się nazywasz, tylko popatrz”. A ty nie chcesz patrzeć, nie chcesz mówić pięćdziesiąty raz swojego imienia, bo co to kogo obchodzi – wspomina pierwsze spotkanie z Nyangu.
Po spędzeniu 24 miesięcy w buszu z Masajami, Renata poznała ich życie, ich codzienną walkę o byt. Dzisiaj doskonale rozumie, dlaczego oni pracują na plażach Zanzibaru i wie, że często jest to dla nich jedyna możliwość zarobienia jakichkolwiek pieniędzy. Wie też, że Masajowie to niesamowicie dumni i honorowi ludzie, którzy nie oczekują niczego za darmo. Dzisiaj ma inne podejście do bransoletek i naszyjników robionych przez nich ręcznie. – Dla nas to są jakieś drobne pamiątki za niewielkie pieniądze, a dla nich możliwość przetrwania i pomocy rodzinie, która żyje w środku tanzańskiego buszu – dodała.
Po spędzeniu 24 miesięcy w buszu z Masajami, Renata poznała ich życie, ich codzienną walkę o byt. Dzisiaj doskonale rozumie, dlaczego oni pracują na plażach Zanzibaru i wie, że często jest to dla nich jedyna możliwość zarobienia jakichkolwiek pieniędzy. Wie też, że Masajowie to niesamowicie dumni i honorowi ludzie, którzy nie oczekują niczego za darmo. Dzisiaj ma inne podejście do bransoletek i naszyjników robionych przez nich ręcznie. – Dla nas to są jakieś drobne pamiątki za niewielkie pieniądze, a dla nich możliwość przetrwania i pomocy rodzinie, która żyje w środku tanzańskiego buszu – dodała.
Na facebookowym profilu Polka wśród Masajów Renata dzieli się codziennym życiem w wiosce. - Chociaż wiele rzeczy robimy inaczej, jesteśmy do siebie bardzo podobni – podkreśla. Założyła w Tanzanii fundację, za pośrednictwem której stara się mądrze wspierać Masajów.
O swoim podejściu do pomagania opowiedziała w rozmowie z Radiem Sudety24.
Anna Stefanko
fot.: FB/ Polka wśród Masajów, Radio Sudety24.
Tagi:





