close
Tanie Zaakwaterowanie
userad56
Reklama
userad57
Reklama
userad58
Reklama
userad59
Reklama

O kulisach sukcesu strzegomskiej biegaczki Magdaleny Bednarczyk [AUDIO+FOTO]

O kulisach sukcesu strzegomskiej biegaczki Magdaleny Bednarczyk [AUDIO+FOTO]

Magdalena Bednarczyk swoją przygodę z bieganiem rozpoczęła w 2016 roku dzięki adoptowanemu psu, który potrzebował się wybiegać. Poważniej zaczęła traktować ten sport, kiedy została członkinią Strzegomskiej Dwunastki. Potem poznała obecnego trenera Dariusza Kruczkowskiego i przeszła do Wojskowego Klubu Sportowego Oleśniczanka. W miniony weekend została brązową medalistką  podczas Mistrzostw Polski w biegu górskim „Chudy Wawrzyniec” na dystansie 80 km.

- Pamiętam, że kiedy wbiegłam na metę „Chudego Wawrzyńca”, organizator powiedział, że wszystkich zaskoczyłam, bo czołówka była wytypowana. Spojrzałam na czas na moim zegarku, podziękowałam i poszłam  – wspomina biegaczka.





Magdalena zaczęła biegać w swojej rodzinnej wsi Rusko. – Nic nikomu nie mówiąc zaadoptowałam miniaturowego sznaucera, który był zwariowany na punkcie biegania – dodaje z uśmiechem sportsmenka.



W 2021 roku strzegomianka ustanowiła rekord trasy w Biegu Ślężańskim na dystansie 80 km. Dokonała tego bez wsparcia trenerskiego. Wynik przeszedł do historii i nie zostanie pobity, ponieważ potem zmieniono trasę biegu. Brała udział w cyklu biegów by UTMB w Chorwacji i Austrii, skąd przywiozła złote medale i drobne upominki. – W ultramaratonach biegam po to, aby zostać mistrzynią Polski – mówi.


 
Warto dodać, że Magdalena pracuje zawodowo. Praca na zmiany i w weekendy oraz pasja do biegania zajmują jej całe życie.  – Często brakuje czasu na spotkania z rodziną i przyjaciółmi. Może się wydawać, że bieganie nic nie kosztuje, ale jeśli się jest na takim poziomie, jak mój, to trzeba naprawdę dużo inwestować. Trenuję sześć razy w tygodniu, co daje około 500 km biegu. Buty to wydatek 1000 zł i więcej, ponadto wyjazdy na treningi w Karkonosze, opłacenie pracy trenera, suplementy - to dużo kosztuje. Udział w zawodach zawsze opłacam sobie sama. Moje koleżanki biegaczki mają sponsorów, którzy partycypują w tych wszystkich wydatkach. Ja nie mam, ale po cichu marzy mi się takie wsparcie – mówi biegaczka i dodaje, że mnóstwo ludzi myśli, że kiedy wygrywa się na zawodach, to za tym idzie gratyfikacja pieniężna, a tak nie jest.  – Zazwyczaj dostajemy upominki, np. gadżety sportowe i medale, albo same medale.

Strzegomianka przygotowuje się do kolejnych zawodów. Na wrzesień zaplanowała wyjazd do Słowenii na bieg Julian Alps Trail Run by UTM. Magdalena ma ogromną motywację i ciężko pracuje podczas treningów, ale przydałoby się także wsparcie materialne. Dziewczyna liczy na pojawienie się mecenasów sportu, którzy zechcą mieć wkład w jej rozwój oraz udział w sukcesach sportowych i zdobyciu tytułu mistrzyni Polski w ultramaratonach.

Zdjęcia użyczone Radiu Sudety 24 przez Magdalenę Bednarczyk.

/Ana/


Tagi: