Pepesza z 1941 roku i nowoczesne kałasznikowy. Były emocje, adrenalina i prawdziwa pasja, czyli Głos Kobiet na strzelnicy [FOTO]
Spotkania Stowarzyszenia Głos Kobiet to nie tylko inspirujące wydarzenia poświęcone rozwojowi osobistemu, ale także okazja do przeżycia czegoś zupełnie nowego i pełnego emocji. W minioną sobotę członkinie stowarzyszenia zamieniły sale warsztatowe na stanowiska strzeleckie, biorąc udział w szkoleniu na strzelnicy w Starych Bogaczowicach prowadzonej przez Sudeckie Stowarzyszenie Strzeleckie, tworzone przez prawdziwych pasjonatów broni palnej i czarnoprochowej.
Pod czujnym okiem prowadzącego szkolenie Przemysława Mikulskiego i innych instruktorów uczestniczki poznawały zasady bezpieczeństwa, zachowanie na strzelnicy oraz obsługę i podstawy budowy poszczególnych jednostek broni. Największy nacisk położono jednak na praktykę, ładowanie, oddawanie strzałów oraz bezpieczne rozładowanie pistoletów i karabinów.
Jedna z członkiń Głosu Kobiet – Katarzyna Waluch, od kilku lat rozwija swoją pasję w szeregach Sudeckiego Stowarzyszenia Strzeleckiego. - Uczestniczki mogły zobaczyć i wypróbować różne rodzaje sprzętu artyleryjskiego. W kolekcji posiadamy m.in. pistolety CZ i Taurus, sportowe karabiny Smith & Wesson oraz karabinki typu AR, wykorzystywane przez amerykańskich żołnierzy. Mamy również dwa kałasznikowy, jeden z 1967 roku, drugi z nowej produkcji z 2025 roku. Podczas szkolenia uczestnicy mieli także okazję strzelać z historycznej broni czarnoprochowej oraz ze słynnej radzieckiej pepeszy z 1941 roku, znanej m.in. z serialu „Czterej pancerni i pies” – mówiła Katarzyna Waluch.
Sobotnie szkolenie było już drugim wydarzeniem organizowanym w ramach działalności Głosu Kobiet i pokazało, że kobiece spotkania mogą łączyć rozwój, integrację i sporą dawkę pozytywnych emocji.
Anna Stefanko
Tagi:










