close
Tanie Zaakwaterowanie
userad10
Reklama
userad11
Reklama
userad19
Reklama

Przeprowadzono sekcję zwłok 46-latka, który zmarł podczas policyjnej interwencji [AUDIO]

Przeprowadzono sekcję zwłok 46-latka, który zmarł podczas policyjnej interwencji [AUDIO]

1 sierpnia w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu przeprowadzono sekcję zwłok mężczyzny, który zmarł w ubiegłym tygodniu podczas interwencji policyjnej na terenie gminy Świdnica. Prokurator rejonowy, Marek Rusin informuje, że na razie nie ma odpowiedzi, dlaczego mężczyzna zmarł, a ponadto prokuratura zamierza przekazać śledztwo do innej jednostki, aby uniknąć zarzutu o brak bezstronności.



Przypomnijmy, 27 lipca świdniccy policjanci interweniowali wieczorem w jednym z mieszkań na terenie gminy Świdnicy, gdzie miała miejsce awantura domowa.

–Ze zgłoszenia wynikało, że mocno nietrzeźwy mężczyzna jest agresywny, bije żonę, a w mieszkaniu jest małe dziecko, którego życie i zdrowie również może być zagrożone. Funkcjonariusze natychmiast pojechali na miejsce i niestety potwierdzili zgłoszenie – między innymi zastali pobitą kobietę, która miała widoczne ślady krwi na odzieży, a mężczyzna cały czas zachowywał się agresywnie. Podczas interwencji sprawca przemocy był bardzo pobudzony, nie reagował na polecenia wydawane przez funkcjonariuszy, a rodzina była zastraszona. Policjantka po rozmowie z przebywającą w mieszkaniu kobietą, wspólnie z drugim funkcjonariuszem, podjęli decyzję o izolacji prewencyjnej agresora i wdrożeniu procedury Niebieskiej Karty – relacjonuje Magdalena Ząbek, oficer prasowy KPP w Świdnicy, w wydanym 28 lipca br. oświadczeniu.

–46-latek zachowywał się irracjonalnie, stawiał czynny oraz bierny opór, a także atakował funkcjonariusza między innymi odpychając go, co doprowadziło do upadku. Policjanci zmuszeni byli użyć zgodnie z prawem środków przymusu bezpośrednio, stosując ich odpowiednią gradację. Najpierw zastosowane zostały chwyty obezwładniające, które okazały się nieskuteczne z uwagi na dużą posturę mężczyzny i ciągły opór. Następnie funkcjonariusz użył pałki służbowej, uderzając w umięśnione części uda, ale też nie doprowadziło do uspokojenia się agresywnego mężczyzny. Funkcjonariusz użył następnie ręcznego miotacza pieprzu. 46-latek nadal nie stosował się do poleceń, ale po chwili przykląkł i stosując bierny opór twierdził, że nigdzie nie pójdzie. Mundurowi podjęli próbę założenia kajdanek i gdy założyli je na jedną z rąk, mężczyzna wyraźnie osłabł i nastąpiło jego omdlenie. Chwilę później ustały czynności życiowe i policjanci przystąpili do reanimacji, którą przejęli wezwani na miejsce ratownicy medyczni. Czynności życiowych, jak się okazało schorowanego mężczyzny, nie udało się przywrócić i niestety zmarł. W związku z tą sytuacją natychmiast powiadomiono miejscową prokuraturę oraz funkcjonariuszy z policyjnych komórek kontrolnych oraz Biura Spraw Wewnętrznych Policji, których czynności wykonywane były z udziałem prokuratora – opisuje Magdalena Ząbek.

– Dotychczasowe ustalenia nie wskazują, aby policjanci przyczynili się swoim działaniem do zgonu mężczyzny, a podejmowane czynności zakwalifikowane zostały, jako zgodne z obowiązującymi przepisami. Policjant interweniujący na miejscu posiada specjalistyczne przeszkolenie z zakresu udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy. Czynności w tej sprawie obecnie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Świdnicy oraz wewnętrzne komórki kontrolne Policji. Na polecenie Komendanta Powiatowego Policji w Świdnicy, w celu pilnego wyjaśnienia przebiegu zdarzenia, wszczęto czynności wyjaśniające w sprawie – dodaje rzeczniczka.

Do sprawy wrócimy.


Tagi: