Świdnica biegała, ścigała się i licytowała podczas lokalnego Finału WOŚP [FOTO]
Od biegu po trasie w kształcie serca 34.Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy rozpoczęli w niedzielę, 25 stycznia 2026r. mieszkańcy Świdnicy. Wolontariusze wczesnym porankiem wyruszyli na ulice i towarzyszyli licznym wydarzeniom na terenie całego miasta. Świdnica biegała, ścigała się i licytowała. Mieszkańcy zebrali blisko 190 tys. złotych.
Tradycyjny bieg wystartował z Ronda im. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Do biegaczy jak zawsze dołączyli piechurzy i rowerzyści, a do Świdnicy dotarła także grupa Lokalsów ze Świebodzic.
Przed południem na ulicach rotmistrza Witolda Pileckiego i Kosynierów wystartowała Moto Orkiestra. To przede wszystkim samochody rajdowe, zapach palonej gumy i charytatywne licytacje w rytm dobrze znanego hymnu Fundacji Jurka Owsiaka. W tym roku ponownie na zgromadzonych czekały przejażdżki sportowymi samochodami, liczne gadżety związane ze sportem motorowym, masa voucherów oraz innych fantów.
Główna scena świdnickiego finału stanęła w Galerii Świdnickiej. O cenne fanty i niezliczone vouchery trwała kilkugodzinna zacięta walka podczas licytacji, a oczekiwanie na wypatrzony gadżet umilały słodkości od świdnickich harcerzy, gry i zabawy edukacyjne przygotowane przez galerię, a także spotkania z policyjnym Komisarzem Lwem i strażackie pokazy przy ul. Miłego Dnia.
Koncerty, licytacje i słodki kącik w swojej szkole przygotowali również licealiści z I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kasprowicza w Świdnicy.
Świdnica tradycyjnie grała w jednym sztabie z gminą Marcinowice, która przygotowała własny finał w Szkole Podstawowej w Strzelcach Świdnickich. Datki skrupulatnie były zliczane i dokumentowane. 189.777,44 zł zabrał konwój po wieczornym zliczaniu puszek. Szef świdnickiego sztabu Mariusz Kozłowski podaje, że kolejne wpływy będą w tygodniu.
fot. Mariusz Ordyniec
fot. Mariusz Ordyniec
Tagi:





