Sylwester w powiecie świdnickim: strażacy i policja podsumowują noc
Kilka niegroźnych zdarzeń w noc sylwestrową odnotowały służby w powiecie świdnickim. – Można sobie życzyć, by cały rok był równie spokojny – podkreśla bryg. Łukasz Grzelak, zastępca komendanta Komendy Powiatowej PSP w Świdnicy.
Strażacy interweniowali cztery razy. - Dwa razy wzbudził się alarm w Muzeum Dawnego Kupiectwa na Rynku w Świdnicy, najprawdopodobniej z powodu fajerwerków. Jedno zgłoszenie dotyczyło łabędzia na świdnickim zalewie, który miał być przymarznięty do warstwy lodu, ale jak się okazało, ptak mógł się swobodnie poruszać. Ostatnia interwencja dotyczyła pożaru śmietnika w Lutomi – wylicza bryg. Łukasz Grzelak.
Asp. Magdalena Ząbek zgodnie potwierdza, że noc sylwestrowa była w miarę spokojna. – Interwencje najczęściej dotyczyły awantur domowych i strzelania petardami. Do naszego aresztu do wytrzeźwienia trafiły trzy osoby. Dzisiaj nad ranem otrzymaliśmy zgłoszenie o odnalezieniu psa, który prawdopodobnie uciekł wystraszony hukiem petard – podaje oficer prasowa ze świdnickiej komendy.
fot. archiwum Radia Sudety 24
fot. archiwum Radia Sudety 24
Tagi:





